niedziela, 29 maja 2016

TWOJA YOUTUBOWA PRZYGODA #1

Mieszkasz w Warszawie  ze rodzicami I z nad opiekuńczym starszym bratem Szymonem.
 Masz 17,5 lat. Jesteś wysoką brunetką o ślicznych zielonych oczach ,kochasz rysować i śpiewać. (Masz naprawdę śliczny głos) 
Twoji najlepsi przyjaciele mają na imię  Julia I Kacper. 
Twój chłopak ma na imię Damian jest od ciebie starszy o rok.
---*--*----*--*--*-----*-*----*--*--*----*----*-*----Przez okno przedziera ją się pierwsze promyki słońca zapowiadał się fajny dzień. 
Otworzyłaś oczy i wzięłaś swój telefon i sprawdziłaś która godzina. 
-7:23 - rzekłaś ziewając i uświadamiając sobie że zaraz musisz iść do szkoły. 
-O kurde zaraz się spóźnie ! - wykrzyczałaś biegnąc do garderoby.  Wybrałaś pierwsze lepsze ubrania  (Czarne leginsy, t-shirt w emoi jednorożca , skarpetki i bieliznę) i po biegłaś do łazienki. W łazience ubrałaś się, zrobiłaś lekki makijaż i uczesałaś włosy. (Tak poranną toalete też) 
Po czym wróciłaś do pokoju wzięłaś plecak, telefon i już miałaś założyć buty kiedy zaczepił ciebie twój starszy brat.
-A ty co taka spięta ? -spytał żartobliwie. 
-Nie mogłeś mnie obudzić? -spytałaś podirytowana.
-Mogłem ,ale tego nie zrobiłem ,tak słodziutko wyglądasz kiedy śpisz.-Szymon 
-Spadaj ,następnym razem mnie obudź ! - krzyknęłaś do chłopaka jednocześnie kończąc zakładać swoje czarne conversy. 
-Pa -powiedziałaś kiedy wychodziłaś do szkoły. 
Spojrzałaś na godzine. 
-7:43 Yey wyrobiłam się -powiedziałaś do siebie. Ze spokojem poszłaś pod blok twojej przyjaciółki. (Zawsze idziecie razem do szkoły) Julia akurat wyszła. 
-Hej ,co tak długo ? -Jula 
-Siemka ,nie pytaj...
-Zaspałaś? -uśmiechnęła się
-Jak ty mnie dobrze znasz -Odpowiedziedziałaś 
Reszta drogi nie trwała wam długo.
-Kurde chyba się spuźniłyśmy -Powiedziała Jula biegnąc z tobą  na lekcje. Na szczęście zdążyłyście  ,bo akurat wasza klasa wchodziła na lekcje. Usiadłyście w ostatniej ławce za Michałem i Kacprem tak jak zawsze na historii. (Michał to taki klasowy podrywacz cały czas się do ciebie podwala...) 
-Hej już myślałem ,że nie zdążycie -powiedział Kacper odwracając się do was.
-To wszystko przez [T.I.]  ,bo nie potrafi się ogarnąć ! -przyjaciółka spojrzała na ciebie 
-Ej ! To nie moja wina ! -odpowiedziałaś pokazując jej język 
Kacper tylko się głupio zaśmiał. 
-Panno [Twoje Nazwisko] -Nauczycielka (Historyczka)
-Tak? -Spytałaś stając 
- Zapraszam do odpowiedzi ,bo widzę że bardzo się nią interesujesz -Historyczka
-Niech to szlag -klnęłaś pod nosem.
Podeszłaś do tablicy. 
-To tak , wyjaśnij mi co oznacza...-Już miała dokończyć ,ale ktoś zapukał do drzwi i wszedł do środka był to dyrektor. 
-Dzieńdobry !-klasa 
-Dobry dobry siadajcie!, mogę panią na słówko ? -Dyrektor 
- [Twoje Nazwisko] Siadaj na miejsce ! A ja na chwile wychodzę róbcie zadania na stronie 33 w ćwiczeniach! -Powiedziała wychodząc za derektorem a ty usiadłaś do ławki. 
-Ale ty masz fuksa! ;o -Kacper 
-Szczęściara ! -Jula 
-Karzdemu mogło się zdarzyć.-odpowiedziałaś 
-Ale tobie się zdaża to coś za często.. -Kacper 
-Czysty przypadek-odpowiedziałaś I zaczęłaś spisywać zadanie od Julki. 
-Dzięki Jula -rzekłaś 
-Ile razy mam mówić nie dziękuj :b-Jula 
Jeden z Debili klasowych (Seba) stanął na stole i zaczął tańczyć gdy nagle do klasy weszła historyczka . 
-Młodzieńcze co to ma znaczyćz?!
-Ja nic prosze pani ...-Seba 
-Uwaga ! A teraz siadaj I siedź spokojnie do końca lekcji! -Krzyknęła historyczka a Seba grzecznie wykonał polecenie. Cała klasa nie mogła ze śmiechu nawet ty zaśmiałaś się jak głupia. Historyczka miała właśnie coś powiedzieć ,ale przeszkodził jej dzwonek. Spakowałaś swoje rzeczy i poszłaś z twoimi przyjaciółmi do szatni. Rozmawialiście na rużne tematy (głównie o Youtubie I wczorajszym dniu)
W szatni zauważyłaś Damiana gadającego z kolegami nie zauważył cię. 
-Zaraz wracam !-Powiedziałaś do dwujki przyjaciół I podeszłaś do chłopaka od tyłu zasłaniając mu oczy. 
-Zgadnij ,kto to ! -Szepnełaś chłopakowi do ucha.
-Ania ? -powiedział chłopak 
-Nie ,zgaduj dalej...
-niech pomyśle [T.I.] ? -Spytał Damian
-może tak może nie.. -droczyłaś się 
Chłopak odwrócił się i skradł ci pocałunek. 
-Hej misiek ;* - odpowiedział 
-O jaką Anie ci chodziło ? -spytałaś tuląc się do jego torsu. 
-aaaa o tak sobie powiedziałem -Damian
-Aham -odpowiedziałaś 
Reszta dnia nie była jakaś szczególna  cały czas przebywałaś w towarzystwie przyjaciół ,ale nie wiesz czemu Damian unikał ciebie resztę dnia ,zawsze czas w szkole spędzał z tobą I twoimi przyjaciółmi.
(Ostatnia lekcja)
 -Halo, wracamy razem do domu? - Jula po machała ręką przed twoją twarzą. 
-O sorki za myśliłam się co mówiłaś? -odpowiedziałaś nadal lekko zamyślona 
-Pytałam się czy wracasz ze mną do domu ? -Jula
-Chciałam bym ,ale dzisiaj mam zamiar wrócić z Damianem -oznajmiłam 
Zadzwonił dzwonek. 
-To do jutra pa Jula ,elo Kacper !
Wybiegłaś z klasy pod szkołę i czekałaś na klase chłopaka. Wszyscy znajomi twojego chłopaka już wyszli ze szkoły I kierowali się do baru niedaleko szkoły. 
-Hej loczek ! Damian już poszedł? -zaczepiłaś jednego z jego znajomych.
-Hej ! [Twoje Przezwisko] jeszcze nie z tego co wiem jest jeszcze w szatni bo ma trening zaraz. -odpowiedział 
-Dzięki Stary ,trzymaj się -podziękowałaś i ruszyłaś do szatni.
Cała drużyna koszykarska właśnie miała rozgrzewke. (Przeszłaś przez sale gimnastyczną bo było szybciej)
-Hej chłopaki ! Jest Damian ?! 
-Cześć [Zdrobnienie T.I.] Tak jest jeszcze w szatni -odpowiedział Arek (Arka znasz ze gimnazjum jak coś)
-Dzięki ! -powiedziałaś. 
Weszłaś do szatni i zobaczyłaś coś czego się nie spodziewałaś I czego nigdy nie chciałaś zobaczyć. 
Do twoich oczu napłyneły ci łzy nie mogłaś uwieżyć widzisz swojego chłopaka całującego się z tą Źdz**ą ,której nie nawidzisz od podctawówki. Nie mogłaś powstrzymać łez wybiegłaś z hukiem ze szatni chciałaś schować się przed światem.
-[T.I] To nie tak ! -wykrzyczał kiedy wybiegłaś ze sali gimnastycznej. 
Miałaś ochotę jak najdalej uciec od tego miejsca wybiegłaś ze szkoły cała zapłakana (zaczął padać deszcz) Wybiegłaś ze terenu  szkoły I wsiadłaś do pierwszego lepszego tramwaju. Usiadłaś cała zapłakana przy oknie podkuliłaś nogi ,założyłaś słuchawki ,puściłaś muzyke I próbować zapomnieć chociaż na chwilę. Zapatrzona w okno patrzałaś jak karzda kropla spływała po szybie. Nagle ktoś do siadł się do ciebie. Był to chłopak o ciemnych blond włosach ,zielonych oczach I czarującym uśmiechu ,wyglądał na około 19lat. Chłopak pomachał ci ręką przed twarzą wyjełaś słuchawkę i spojrzałaś na chłopaka.
-Tak ? -spytałaś
-Hej , coś się stało że płaczesz? -nieznajomy 
-nie twoja sprawa -powiedziałaś I odwróciłaś głowę w strone okna po twojich policzkach znowu spłynęły łzy. 
 -A właśnie że moja nie mogę pozwolić ,aby taka prześliczna dziewczyna jak ty płakała-Chłopak 
Przez chwilę się uśmiechłaś ,ale to tylko na sekunde. 
-To co powiesz abyśmy trochę się poznali? Dezy jestem ! - powiedział z uśmiechem podając ci ręke. 
Chwilę pomyślałaś I stwierdziłaś że wydaje się całkiem sympatyczny.
-[T.I.] jestem -odpowiedziałaś podając Dezemu ręke I lekko się uśmiechając. 
-No I widzisz od razu lepiej ,a tak po za tym śliczne imię ! -Powiedział flirciarsko się uśmiechając. 
-Dzięki. -odpowiedziałaś 
Nagle zadzwonił twój telefon nie miałaś zamiaru odbierać nawet jeśli dzwoniła by twoja najlepsza przyjaciółka. 
-Czemu nie odbierzesz ? -spytał chłopak 
-Nie mam zbyt bardzo ochoty z kim kolwiek rozmawiać po tym  co się stało... -Odpowiedziałaś 
-A ze mną jakoś rozmawiasz ?
-Bo ty nie wiesz o co chodzi.
-Ale chciał bym się dowiedzieć -odpowiedział 
Opowiedziałaś całą tą koszmarną historie Dezemu ,nie wiedziałaś czemu mu o tym powiedziałaś ,ale poczułaś się dużo lepiej.
-Przykro mi -powiedział I cię przytulił.
-Dzięki -odwzajemniłaś uścisk 
-za co dziękujesz? -spytał chłopak
-Za to że zagadałeś i poprawiłeś mi chumor -uśmiechnęłaś się do chłopaka.
-Przyjemność po mojej stronie ,gdzie wysiadasz? 
-Mój przystanek był już dawno -odpowiedziałaś 
-Mój tak samo -zaśmiał się pod nosem ,a ty tak samo.
Nagle do chłopaka zadzwonił telefon. 
Rozmowa Dezego przez telefon nie trwała długo ,ale osoba z którą romawiał miała bardzo znajomy ci głos. 
-Sorka ,ale musiałem odebrać kumpel się nie pokoji powiedziałem mu że tramwaj pomyliłem -Dezy
-Dezy nie musiałeś ,prawie w ogóle mnie nie znasz ,a już prze ze mnie kłamiesz. 
-A w ogóle od kiedy jesteś w Warszawie? nie widziałam cię wcześniej w tej okolicy.
-Przyjechałem do kumpla na parę dni w odwiedziny.-oznajmił 
(Tak ma walizkę której nie zauważyłaś)
Przypomniałaś sobie że do twojego brata też miał dzisiaj przyjechać kumpel na parę dni ,ponieważ rodzice wyjeżdżają na całe 3 tygodnie ,a oni się zgodzili. 
-Dziwne... 
-Ale co dziwne ?,bo nie rozumiem?-Dezy
-Nic po prostu do mojego brata też dzisiaj z tego co wiem miał przyjechać znajomy ,którego dawno nie widział ,z tego co pamiętam jego przezwisko zaczynało się na ,,cz''
-Aham, a jak ma na imię twój brat? -spytał chłopak 
-Ma na imię Szymon [Twoje Nazwisko] ,a co? 
-Chyba będziemy razem mieszkać przez jakiś cas -oznajmił Dezy
CIĄG DALSZY NASTĄPI 


Mam nadzieje że opowiadanie się podoba I będziecie oczekiwać kolejnej części. ;**
#Amiko

1 komentarz: