piątek, 17 czerwca 2016

TWOJA YOUTUBOWA PRZYGODA #3

Chyciłaś telefon I wystukałaś numer do Julki.
*Rozmowa przez telefon*
-Hej julka -powiedziałaś smutna
-Hej ,wszystko dobrze? -spytała
-Nie nic nie jest dobrze... -od powiedziałaś  zaciskając pięść 
-Biorę rzeczy I zaraz jestem u ciebie-powiedziała po czym się rozłączyła.
(Dobrze jest mieć taką najlepszą przyjaciółke ona zawsze wie czego właśnie potrzebujesz,czasem miałaś wrażenie ,że czyta ci w myślach)
Wytarłaś rękawem swoje policzki po czym skierowałaś się do kuchni.W kuchni był Dezy ,który prawdopodobnie robił popcorn.
Podeszłaś do kranu biorąc z blatu szklankę ,nalałaś sobie wody I się napiłaś. Nagle chłopak dał ci kuksańca w ramie. 
-Nie smuć się Laska będzie dobrze -Powiedział Dezy klepiąc cię lekko po plecach. 
-Nie byłam bym tego taka pewna - rzekłaś łamliwym się coraz bardziej głosem. 
-Ej ! Jak ja mówię ,że będzie dobrze to będzie -powiedział przytulając ciebie. 
-Dzięki -odpowiedziałaś I od wzajemniłaś  uścisk.
Po chwili do drzwi zadzwonił dzwonek. 
-To pewnie Jula - powiedziałaś I kierowałaś się do drzwi. Coś było rozlane na podłodze przez co już miałaś spotkać się z zimną podłogą ,ale ktoś cię złapał (mówiąc ktoś chodzi o Dezego) i chwycił cię w ramiona jak księżniczkę. Zarumieniłaś się i spojrzałaś w jego śliczne duże szaro-zielone oczy ,a on był w patrzony w twoje. Po chwili chłopak uśmiechnął się szeroko i ruszył dziwnie brwiami ,co cię bardzo rozśmieszyło (zaczęłaś się śmiać) 
-Dezy ?! -zaczęłaś po chwili ,bo poczułaś zapach czegoś przy palonego.
-Tak ? 
-Czujesz to ? Tak jak by spalenizna...
Nastała chwila ciszy...
-POPCORN ! -Wykrzyczał chłopak stawiając cię na ziemie  i biegnąc do mikrofalówki.  
Za śmiałaś się pod nosem i poszłaś otworzyć drzwi. Jak się nie myliłaś jest to julka.
-Nic ci nie jest?! -powiedziała do ciebie rzucając ci się na szyje. 
-Jak widać żyje -odpowiedziałaś załamywalnym głosem.
-Arek mi o wszystkim powiedział ,nie powinnaś przez niego płakać Daniel to skończony idiota - zaczęła, dodając ci trochę otuchy. Do twoich oczu znowu zaczęły zbierać się łzy ,ale po wstrzymałaś je. Najgorsze w tym wszystkim było to ,że ty nadal coś czułaś do tego idioty. Twoja psiapsiułka to zauważyła. 
-Nie rycz [T.I] ,bo nie warto odegramy się na nim 
-czym niby ? -spytałaś 
-masz te zdjęcia z domówki u Maji ? 
-Mam ,a po co ci one? 
-Zobaczysz -odpowiedziała ci Julka dziwnie się uśmiechając.
Wpuściłaś Julke do środka I zamknęłaś drzwi. 
-Jak coś to do mojego brata wpada paru znajomych mam nadzieje ,że nie będą ci przeszkadzać co nie? -spytałaś niepewnie. 
-Mi nigdy-odpowiedziała z uśmiechem. 
Weszłyście do twojego pokoju. 
-To jak zaczynamy babski wieczór ! -Wykrzyczała Julka wysypując na stolik tysiące kosmetyków,czasopism dla nastolatek ,słodyczy I czegoś tam jeszcze. 
-Ty to zawsze wiesz jak mnie pocieszyć -zaśmiałaś się i odpaliłaś eske w telewizji.  
-Która godzina ? -Spytała się przyjaciółka 
- 20:15,a co? 
-Nie wiem jak ty ,ale ja już się w piżamę pakuje ! -oznajmiła 
-To ja tak samo -odpowiedziałaś I podeszłaś do szafy wyciągając z niej swoją piżamę. (Twoja piżama to krótkie szare spodenki i czarny za duży t-shirt z Rich Zone ,a Julka tak samo jak ty tylko że miała t-shirt z Rezi Style) Przebrałyście się i po szłyście do kuchni po coś do picia. Niestety w kuchni nie znalazłyśmy tego co chciałyśmy więc poszłyśmy do pokokoju brata. 
-Szymon ! Oddaj nam te cole! -powiedziałaś wchodząc do środka
-Szymona nie ma !-odpowiedział Dezy
-A gdzie jest?
-Poszedł po resztę ,a co chciałaś od niego?-spytał
-Po coś do picia przyszłyśmy -powiedziałaś 
-aaa I sorka ,że nie przedctawiłam Dezy to jest Julka moja przyjaciółka ,a Jula to jest Dezy znajomy mojego brata ,o którym ci mówiłam. 
-Hej ! -przywitał się Dezy
-Cześć -odpowiedziała Jula odwzajemniając uścisk i lekko się rumieniąc.
-Dobra to macie coś do picia? 
-Tylko żubra I lecha parę puszek ,ale wątpie że chcecie -odpowiedział chłopak 
-Nada się!-odpowiedziałaś głośno I szybko pod wędziłaś chłopakowi dwie puszki piwa I wyszłaś z Julką z pokoju. Już miałyście wchodzić do twojego pokoju ,ale drzwi od domu się otwarły i weszła cała kawaleria.Przez co szybko schowałaś puszki za plecy. (XD taa twój brat nie pozwala ci pić :c ) Pierwszy szedł brunet z luzacko uczesaną grzywką na bok I ciemnymi oczami,drugi szedł ciemny blondyn z okularami przeciw słonecznymi ,a za nimi twój brat i szatyn którego włosy przypominały pędzel?! (Nie wnikam) 
-O widze ,że będzie grubo witam drogie panie! -Powiedział Brunet
-Deklu to moja siostra I jej przyjaciółka -twój brat sprzedał mu właśnie porządnego kuksańca :v
- Michał jestem ,ale znajomi mówią mi Multi ten w okularach przeciw słonecznych to Ignacy inaczej Ajgor ,a ten z pędzlem na głowie to po prostu Stuu -Powiedział chłopak przedctawiając wam wszystkich.
-Ej to nie jest pędzel ! Ja mam po prostu orginalnie uczesane włosy.-zaprzeczył Stuu
-Dobra dobra spokojnie ekipa!-powiedział Ajgor
-Siema ludzie! Dawno was nie widziałem ! -Przywitał się Dezy
-Kope lat !-Multi 
-To my nie przeszkadzamy...-powiedziałaś i powoli prubowałaś przemycić towar z Julką.
-A wy co tam macie ,że tak się skradacie? -spytał twój brat
-No daj spokój przecież my nic nie mamy. -zagadywała twoja przyjaciółka.
-Po kazujcie co macie I jesteście wolne .-dyskutował twój brat
Już miałaś zamiar się poddać ,ale Dezy znowu zadziałał.
-Weź im daj spokój niech się zajmą swoimi sprawami ,a my zacznijmy oglądać mecz wreszcie.-zaczął Dezy -No dobra. -powiedział wasz brat I poszedł do salonu do reszty.
-dzięki ,ratujesz nam dupy -podziękowała Jula
A on coś powiedział pod nosem ,ale nic nie zrozumiałyśmy. Weszłyśmy szybko do pokoju położyłam butelki na stole I sięgnęłam po telefon. (Brata)
-paczaj na to -powiedziałaś do julki sprawdzając kto do niego dzwonił
-Czego ten idiota jeszcze od ciebie chce to co on zrobił jest niewybaczalne
-Nie rozumiem jednego ...
-Czego ?
-Dlaczego ja nic nie zauważyłam? Może to przez ze mnie? -te pytania znowu podchodziły ci do głowy.
-Nie mów tak to tylko I wyłącznie jego wina.-Jula
-wiesz co masz racje za dużo za nim rozpaczałam dzisiaj ,mam go gdzieś nawet jeśli nadal go trochę kocham.-oznajmiłaś
-I tak trzymać ,zuch baba -poparła cię Jula
-Dobra zmiana tematu to co robimy najpierw ? -spytałaś
-A co powiesz na ogrnięcie Paznokci?
-Jestem za! -powiedziałaś głośno I chwyciłaś za turkusowy I biały lakier.
Julka wzięła czarny I też biały lakier.
Podczas malowania paznokci plotkowałyście,żartowałyście I piłyście. (Nie bój się nie upije cię,chyba xD)

Około północy skończyłyście swoje I poszłyście do kuchni ,bo picie się wam skończyło. Przechodziłyście przez salon Ajgora I Multiego już nie było ,a na kanapie spali Stuard ze Szymonem xD 
Weszłyście do kuchni I o dziwo Dezy jako jeden z ocalałych jeszcze był przytomny.
-Nie śpicie jeszcze? -spytał Dezy
-Jak widać nie śpimy -odpowiedziała Julka 
-Z tego co widzimy to mój prze spaniały braciszek (wyczuj ten sarkazm) uchlał się ze Stuu do nieprzytomności-za śmiałaś się pod nosem po czym usiadłaś na przeciwko Dezego na blacie I przyglądałaś mu się.
-Bywa-odpowiedział 
,,On jest taki... taki ..p.. taki przystojny''-pomyślałaś wpatrując się w jego twarz .
-Halo ,Ziemia do [T.I] !-pomachała ci ręką przed twarzą a Dezy się zaśmiał.
-E... Sory zamyśliłam się  -oznajmiłaś
-właśnie widać-wtrącił się Dezy I zaczęli z julką śmiać się jak opentani. Zeskoczyłaś z blatu ,wzięłaś szklankę I nalałaś sobie trochę wody owocowej.
Twoja przyjaciółka zrobiła to samo.
-To my mykamy spać bo jutro do szkoły :c -powiedziała Jula kierując się do twojego pokoju.
-Dobranoc Dezy ;* -powiedziałaś całując go w policzek I do goniając przyjaciółkę :v
Chłopak otarł policzek I po chwili się uśmiechnął ,następnie wędrując do swojego pokoju. 
*Myśli Dezego*
,,Jedna z najpiękniejszych ,z najmądrzejszych  dziewczyn ,które znam właśnie po całowała mnie wpoliczek Yey ! ;D''
Weszłyście do pokoju po sprzątałyście trochę po sobie ,wyłączyłyście światło I tv po czym położyłyście się spać. 
*Ranek*
Ranek jak ranek obudziłyście się,ogarnęłyście toalete I ubrałyście się tak samo czyli czarny t-shirt z napisem ,,best firends'', białe szorty w czarną koronkę, stópki w arbuziki I czarne trampki. Ogarnięte poszłyście obudzić chłopaków. (Ty Dzego ,a Jula  Szymona) 
Weszłaś do środka bez pukania ,ponieważ myślałaś że chłopak śpi .
I ujżałaś Dezego ,który właśnie zakładał koszulkę *.*
-Sorka myślałam że śpisz...-powiedziałaś I już miałaś wychodzić ,ale chłopak chwycił cię za nargarstek. 
-Spokojnie nic się nie stało ;) ,ale mam dla ciebie prośbę możesz powiedzieć Szymonowi że...


DALSZY NASTĄPI!!!!!
 już niebawem ;D
Przepraszam ,że nie było opowiadań w ostatnim czasie ,ale jak to wszyscy musiałam trochę ogarnąć  swoje oceny.
Z góry przepraszam za ortografię I inne błędy ,ale i tak mam nadzieje że ta część wam się spodobała.
(PS. Wiem jestem jak Polsat xD)