wtorek, 31 maja 2016

TWOJA YOUTUBOWA PRZYGODA #2

-Aham, a jak ma na imię twój brat? -spytał chłopak
-Ma na imię Szymon [Twoje Nazwisko] ,a co?
-Chyba będziemy razem mieszkać przez jakiś czas -oznajmił Dezy
-No chyba tak -mruknęłaś wesoło pod nosem (z resztą bardzo polubiłaś chłopaka)
-To jak wysiadamy i jedziemy do mnie? -Spytałaś
-Jak chcesz ja tam mogę z tobą jeździć tramwajem na gapę cały czas -Dezy posłał ci flirciarski uśmiech.
-Dzięki ,ale twierdze że musimy wracać -odpowiedziałaś chłopakowi , chwilkę potem wysiadliście na przystanku i wsiedliście do tramwaju ,który jechał prosto na twoją dzielnice. Ogółem dotarliście na przystanek na twojej dzielnicy w ok. 45min (coś koło tego)
-To jesteśmy na mojej dzielni -piwiedziałaś pokazując rękoma i lekko się uśmiechając. (Taaa nadal padał deszcz)
*Zadzwonił do ciebie telefon tym razem odebrałaś*
-Halo?
-Siostra gdzie ty się szlajasz miałaś po szkole wrócić prosto do domu ,wież dobrze że przyjeżdża do mnie znajomy którego dawno nie widziałem!!!
-Tak wiem I przepraszam ,ale musiałam przemyśleć parę spraw.
(W twoich oczach znowu pojawiły się łzy)
-Zaraz będę-powiedziałaś ozięble I się rozłączyłaś.
Dezy znowu podszedł do ciebie i cię przytulił.
-Nie płacz Laska bo ci się tapeta zmyje -powiedział głaszcząc cię po głowie. Długą chwilę tak staliście.
-To jak idziemy? -spytałaś wyrywając się z uścisku.
-No jasne że tak  -powiedział pełen entuzjazmu Dezy.
Weszłaś z Dezym na twoje osiedle było takie samo jak zwykle kiedy padał deszcz, czyli pusty plac ,sąsiadki patrolujące osiedle i takie tam. Wpisałaś kod i weszliście do środka ,w cisnełaś przycisk ,aby winda przyjechała.
-Szymon w ogóle ucieszył się na mój przyjazd? -spytał Dezy
-No jasne że tak -powiedziałaś I miałaś zamiar podejść bliżej chłopaka ,ale poślizgnełaś się, już miałaś leżeć na ziemi lecz Chłopak zareagował w pore  i złapał cię w ramiona. Wasze twarze były oddalone od siebie jakieś 5cm. Uśmiechałaś się jak głupia Dezy z resztą tak samo do ciebie.
Nagle winda otworzyła się i ktoś zakaslał. Momentalnie spojrzeliście na mężczyznę, okazało się że to twój brat. Momentalnie Dezy postawił cię na równe nogi ,lekko się otrzepałaś i schyliłaś głowe w dół ze wstydu. Dobrze wiedziałaś jak to wyglądało.(dla jasności to tak jakbyś cię się całowali)
-Dobra nie wnikam co tu się właśnie stało ... ,Siema stary dawno cię nie widziałem !-Powiedział twój brat tuląc Chłopaka
-No siemka -Dezy od wzajemnił uścisk.
Po przywitaniu się chłopaków wsiedliście do windy i wysiedliście na piętrze 6. (Tak mieszkasz na piętrze 6 nr mieszkania to 94)
Twój brat rozmawiał o jakieś grze nie wiedziałaś o jaką gre im chodzi ,a z resztą nie chciałaś wiedzieć.
-To tutaj -powiedziałaś po czym otworzyłaś drzwi i rzuciłaś buty w kąt ,po czym połorzyłaś plecak pod drzwiami do twojego pokoju pędząc do kuchni.
-[T.I] Zrób nam coś do zjedzenia ! -powiedział do ciebie Szymon kiedy szłaś do kuchni.
-Okey -od krzyczałaś po czym wzięłaś się za robienie obiadu. (Mizerii) Ostrugałaś ziemniaki ,które wrzuciłaś do garnka z wodą. Kiedy ziemniaki się gotowały pokroiłaś ogórki w plastry i wymieszałaś je ze śmietaną w misce, doprawiłaś I odctawiłaś do lodówki. (Taaa musiałam to opisać) Po ugotowaniu ziemniaków ostudziłaś je i na kryłaś do stołu i poszłaś po chłopaków.
Weszłaś do pokoju bez pukania.
-Obiad gotowy ! -powiedziałaś
-Młoda a pukać cię nie nauczyli?-Szymon
-Stary przecież nic takiego się nie stało ,a tak po za tym zgłodniałem trochę...-powiedział Dezy uroczo się uśmiechając.
-Dobra odpuszcze ci tym razem ,ale następnym razem naucz się pukać-odpowiedział
-To jak idziecie czy nie ?
-No idziemy idziemy -Dezy
Zajeliście miejsca przy stole.
-Powiem ci że całkiem dobre ;D -Dezy
-Dzięki ,chociaż ktoś docenia moją kuchnie -spojrzyłaś wrogo na brata
-Powiem że tym razem jej wyszło ,nie tak jak ostatnio -podśmiał się
(Ostatnia twoja mizeria nie wyszła zabardzo ,ponieważ dałaś troszeczkę,no dobra mega dużo pieprzu :b)
-Na pewno gotuje lepiej od ciebie -Pokazałaś język bratu i zajadałaś się (pyrkami :v) ziemniakami popijając mizerią.
-To jak Dezy jutro idziemy odrazu do dyrka ,zgłosić że już przyjechałeś -Szymon
-No spoko mam nadzieje że nie macie tak uwziętego dyrka jak u mnie.-odpowiedział mu
-Mam rozumieć że Dezy jest na wymianie i będzie chodzić do naszego liceum ?! Czemu mi o niczym nie powiedziałeś? -skierowałaś się bez pośrednio do brata.
-Nie miałem kiedy...-Odpowiedział
-Czekaj ,bo czegoś nie rozumiem to o ile w końcu [T.I.] masz lat?-Dezy
-18 za dwa tygodnie a co?
-Nie nic po prostu twój...-Dezy już miał dokończyć ,ale przerwał mu twój brat.
-A tak po za tym siostra nie obrazisz się jak paru znajomych przyjdzie co nie? -Szymon
-Nie no spoko ,ale mają wstęp wzbroniony do mojego pokoju ok? -powiedziałaś odkładając talerz do kranu.
-Spokojnie ,nie masz się o co martwić nikt nie wejdzie ,obiecuje-Powiedział dezy podając ci talerz z tym jego szczerym uśmieszkiem.
-trzymam cię za słowo -odpowiedziałaś zalotnie się uśmiechając.
Poszłaś do swojego pokoju ,włączyłaś telewizor ,usiadłaś na łóżku i słuchałaś eski. Nagle zadzwonił do ciebie telefon dzwonił Damian....
-A ten czego dzwoni ,pier*ole nie odbiore mam go gdzieś -wykrzyczałaś po czym znowu zaczęłaś płakać z jego powodu.
Nie rozumiałaś jednego ,dlaczego on po 6 miesiącach związku zdradził ciebie w dodatku z tą zdzi*ą !
-Dlaczego nie zauważyłam że nasz związek się sypię,Dlaczego!!-wykrzyczałaś do samej siebie przez łzy.
Po chwili przyszło do ciebie tysiące Sms'ów od Damiana. ;-;
(Treść jednego z nich)
-Kochanie to nie tak jak myślisz ,to wszystko to tylko głupie nieporozumienie,wybaczysz mi śliczna?
-kuffa widziałam go jak całował się z tą dzi**ą I on prubuje mi wmówić że to tylko przypadek niech się wypcha. Zaczęłaś jeszcze bardziej płakać z tej bezsilności ,która cię ogarnęła. Znowu zadzwonił ten pier***ony telefon. Nie wytrzymałaś i rzuciłaś swojim telefonem z całej siły w ścianę. Telefon rozpadł się na tysiące kawałków ,a ty skuliłaś się w kłębek i płakałaś jeszcze bardziej.
Nagle do pokoju wbiegł twój brat.
-[T.I.] nic ci nie jest? -spytał zaniepokojony brat
-wyjdź z tąt ! -wykrzyczałaś w płaczu
Brat usiadł obok ciebie i chciał cię przytulić, ale ty nie chciałaś teraz nikogo widzieć ...
Po chwili Szymon chwycił cię I przymusowo przytulił. Na początku wyrywałaś się ,ale po chwili wtuliłaś się w tors swojego brata I po woli się uspokojałaś.
-Zabije gnoja ,który ci to zrobił!-powiedział pełen nienawiści I smutku.
Nic nie odpowiedziałaś tylko lekko wysunęłaś się z objęć brata I otarłaś oczy.
-Już dobrze spokojnie już mi przeszło -odpowiedziałaś z trudem
-Na pewno?-spytał
-Tak już lepiej...
-Zaraz zadzwonie do chłopaków ,nie zostawie cię samej w takiej sytułacji.
-Nie przejmój się mną mogą przyjść.
-Ufam ci na słowo, ale jak byś się gorzej poczuła zawołaj mnie albo Dezego -oznajmił ci chłopak
Dopiero teraz zauważyłaś Dezego opartego o flamuge drzwi który prawdopodobnie widział całą tą sytułacje.
-Przepraszam Dezy... -Rzekłaś
-Za co Maluchu?  -spytał Dezy
-Za to że musiałeś na to wszystko patrzeć... -schowałaś twarz w dłoniach
-Nic się nie stało czasem tak bywa, ale życie toczy się dalej zapomnisz o nim I nawet nie zauważysz jak szybko. A jeśli on ciebie nie docenił to znaczy że jest ślepy I poje**ny bo nie widział jaką mądrą, przepiękną I przemiłą dziewczyne miał przy sobie. -Powiedział Dezy siadając na przeciwko ciebie I patrząc w twoje prześliczne oczy.
Sama nie wierzyłaś w to co właśnie usłyszałaś byłaś cała zarumieni ona I w patrzona w jego zielone oczy.
-Dezy nie bajeruj mi tak mojej siostry bo jeszcze się zakochasz- powiedział twój kochany braciszek
-Najwyżej ;* -Posłał ci flirciarski uśmiech
Ty tylko lekko się uśmiechnęłaś czułaś motylki w brzuchu ,sama nie wiesz dla czego.
-Dobra Dezy to szykujemy się ekipa zaraz przyjdzie-powiedział twój brat kierując się do wyjścia z Dezym.
-Szymon?!
-Tak?
-czy może do mnie Julia przyjść na noc?
-No jasne że tak -odpowiedział wychodząc
-Szymon!!
-czego jeszcze? -spytał
-Po życzysz mi swój telefon?
-Trzymaj -powiedział rzucając telefon na łóżko po czym wyszedł.
Chwyciłaś telefon I wystukałaś numer do Julki...

CIĄG DALSZY NASTĄPI...


Jeśli spodobała ci się kolejna część opowiadania po proszę o szczery komętarz pod tym postem ;*
(Przepraszam za moją ortografie)
Miałego wieczorku kochani :*
*Ps.Dziękujcie TheMalince to ona mnie tu sprowadziła*
#Amiko

1 komentarz: